|
Po gramofonowych ekscesach,
zakończonych powstaniem całkiem udanych i obiecujących konstrukcji,
cieszących - mam nadzieję - oczy i uszy użytkowników,
pora na kontynuację pasji "lampowych".
Jako, że popełniłem już kilka wzmacniaczy, grających całkiem przyzwoicie,
myślę, że powinienem przekazać kilka pomysłów czytelnikom,
którzy trafili na tą zacną stronę.
Podstawowe pytanie na początku lampowej drogi, jest trywialnie
proste. Czy warto zainwestować swój czas i pieniądze w przedsięwzięcie,
którego efekt końcowy może być daleki od oczekiwań?
I jaką drogą pójść,
aby nie zmarnować czasu i cieszyć się w końcu efektami własnej pracy?
Recepta wydaje się prosta - należy skorzystać z gotowego projektu.
W Internecie jest wiele opisanych i sprawdzonych konstrukcji,
wykonanych przez ludzi mających przygotowanie fachowe i pełnych pasji...
Dawno temu, na początku mojej zabawy z lampami, trafiłem na stronę
wybitnego konstruktora, inżyniera i wizjonera P. Erno Borbely.
Na swojej stronie
www.borbelyaudio.com
zaprezentował On bardzo ciekawy i doskonale rozpracowany układ wzmacniacza w układzie SET
na egzotycznych wtedy triodach 6C33C-W.
Same rozmiary tych lamp wzbudzają szacunek,
a ich możliwości wydały mi się bardzo obiecujące.
Moc i parametry podane przez autora spełniały moje oczekiwania,
a opisy konstrukcji ułatwiały znacząco całą sprawę.
Po wykonaniu pierwszego układu i przetestowaniu wielu różnych modyfikacji /czytaj-udziwnień/,
wynikających z przeczytania zbyt wielu artykułów i wpisów na rozmaitych forach,
doszedłem znowu do punktu wyjścia - czyli artykułu P. Erno.
Okazało się, że pomysł jest na tyle genialny, że oparł się wszystkim możliwym próbom zepsucia go
i dalsze poszukiwania nie mają specjalnie sensu.
Tak więc drogi czytelniku, wpisz w wyszukiwarkę adres jak wyżej,
odszukaj dział artykuły i dokładnie przeczytaj to, co tam jest napisane.
To będzie początek naszej wspólnej drogi, na której końcu,
będziemy się wspólnie cieszyć efektami naszych wysiłków.
|